Umowa i jej skutki
Przede wszystkim zanim ją podpiszemy – przeczytajmy ją. Upewnijmy się, że to, o czym zapewnia nas miły sprzedawca, znajduje potwierdzenie w jej warunkach. Jeśli coś jest niejasne – nie wstydźmy się pytać. Sprawdźmy, czy podpisujemy tylko umowę sprzedaży towaru, czy też może dołączono do niej umowę o kredyt konsumencki. Wiele osób, zwłaszcza podczas wycieczek do miejsc kultu religijnego, kupuje drogie garnki lub pościel i nieświadomie zawiera umowy kredytowe, podpisując bez czytania dokumenty podsunięte przez akwizytora.
Zawsze musimy zadbać o dowód sprzedaży towaru, który kupujemy. Tylko dzięki adresowi podanemu na paragonie, fakturze lub umowie, będziemy mogli później w razie potrzeby skontaktować się ze sprzedawcą.
Poza tym, kupując coś od akwizytora – czyli poza lokalem przedsiębiorstwa – zyskujemy dodatkowy czas do namysłu. Możemy spokojnie przemyśleć naszą decyzję, obejrzeć kupiony towar (oczywiście można go rozpakować, ale nie używać) i jeśli zmienimy zdanie, rozmyślimy się, mamy prawo odstąpić od umowy w ciągu 10 dni kalendarzowych od jej zawarcia. W takiej sytuacji nieważna staje się także umowa kredytowa, jeśli była zawarta łącznie z umową sprzedaży.
Co to jest kredyt konsumencki?
Jeśli pożyczamy pieniądze, bo brakuje nam na świąteczne zakupy albo na opłacenie rachunków (na cel niezwiązany z naszą działalnością gospodarczą lub zawodową), a pożyczana kwota nie przekracza 80 tys. zł, to zaciągamy tzw. kredyt konsumencki. Jest wiele form udzielenia kredytu konsumenckiego: może on być udzielony przez bank i nazwany kredytem (np. samochodowym, gotówkowym), może pochodzić od dowolnego przedsiębiorcy i nazywać się pożyczką, może też być efektem podpisania umowy o kartę kredytową bądź zakupu na raty.
To nie forma udzielenia, ale obowiązki informacyjne kredytodawcy, odróżniają kredyt konsumencki od innych kredytów. Należy do nich przede wszystkim obowiązek podania konsumentowi pełnego kosztu kredytu oraz innych szczegółowych informacji.
Zanim kupisz sobie kredyt…
Każda umowa o kredyt konsumencki musi być sporządzona na piśmie i powinna zawierać jasne i czytelne sformułowania. Niestety, umowy kredytowe są często długie i pisane drobnym druczkiem. Wielu konsumentów, mając trudności ze zrozumieniem zapisów umów, po prostu ich nie czyta, polegając na ustnych wyjaśnieniach pracownika banku lub innej instytucji finansowej. Tymczasem znajomość umowy, regulaminu oraz tabeli opłat i prowizji jest niezbędna do podjęcia racjonalnej decyzji, którą na szczęście konsumenci mogą dokładnie przemyśleć, zapoznając się ze wszystkimi dokumentami w domu. Konsument-kredytobiorca ma bowiem prawo do odstąpienia od umowy o kredyt konsumencki w ciągu 10 dni kalendarzowych od jej podpisania lub w ciągu 14 dni, gdy umowa zawarta została przez Internet.
Ile kosztuje kredyt?
„Chyba muszę wziąć pożyczkę…”, „Właśnie dostałam świetny kredyt!” – takim językiem posługujemy się, mówiąc o kredytach i pożyczkach. Tymczasem powinniśmy pamiętać, że ani my ich nie BIERZEMY, ani nikt ich nam nie DAJE. Kredyt jest produktem, który kupujemy i za który płacimy cenę. Cena kredytu/pożyczki składa się nie tylko z odsetek. Do tej ceny doliczane są całkiem pokaźne kwoty, które wymienione są w różnych punktach umowy. Liczą się nie tylko procenty!
„Raty 0%” nie oznaczają, że nic nie zapłacimy za pożyczone pieniądze. Naszym kosztem jest ubezpieczenie, prowizja i dodatkowe opłaty za takie czynności, jak sporządzanie kopii dokumentów czy wysyłanie upomnień, jeśli spóźniamy się z kolejną spłatą. Przed podpisaniem umowy kredytowej warto dokładnie sprawdzić, jakie opłaty i prowizje trzeba będzie zapłacić.
Ubezpieczenia
Ważnym elementem, podnoszącym całkowity koszt kredytu, są również ubezpieczenia, oferowane przez kredytodawców przy okazji udzielania kredytu. Warto sprawdzić, czy takie ubezpieczenie jest obowiązkowe (tzn. czy warunkiem przyznania kredytu jest wykupienie ubezpieczenia), czy dobrowolne. Ponadto powinniśmy żądać od kredytodawcy informacji o wysokości składki ubezpieczeniowej, a także o zakresie naszego ubezpieczenia. Innymi słowy, konsument musi wiedzieć, na wypadek czego tak naprawdę się ubezpiecza, jaki jest koszt ubezpieczenia oraz czy może wybrać innego ubezpieczyciela.
Rada radzie nie równa
Warto korzystać z dobrych rad zaufanych osób i instytucji. Miły i przystojny doradca w banku z pewnością wie więcej o produktach, które sprzedaje, niż konsument, który chce je kupić i ma obowiązek podać konsumentowi wszystkie niezbędne informacje. Niestety nie jest on doradcą niezależnym, a pracownikiem instytucji finansowej. Więc choć jego opinia może być pomocna, trudno oczekiwać, żeby wskazał niekorzystne dla konsumenta zapisy umowy, bądź porównał ofertę swojego banku z innymi ofertami. Konsument sam powinien przed podjęciem decyzji, sprawdzić różne oferty i porównać, jaki jest całkowity koszt kredytu/pożyczki, zabezpieczenia, terminy spłat, obowiązki informowania kredytodawcy o różnych sprawach. Warto spytać, czy umowie został przyznany Certyfikat SKP.
Trudno jednak o taką racjonalność, kiedy działamy pod presją czasu lub wyjątkowej promocji. Wybraliśmy pralkę, sklep umożliwia zakup na raty – czemu nie skorzystać? Tyle, że raty – to tak naprawdę kredyt, na który decydujemy się niejako przy okazji, zwykle nie zwracając uwagi na warunki, bo koncentrujemy się na kupnie pralki. A może taniej będzie wziąć kredyt w innym banku i tę samą pralkę kupić za gotówkę?
Ostrożnie z poręczaniem
Podżyrowanie pożyczki komuś bliskiemu traktujemy zwykle jako obowiązek. W końcu od czego ma się rodzinę i przyjaciół. Jednak nie należy zapominać, że jest to dokładnie taka sama decyzja jak zaciągnięcie własnego kredytu. Poręczyciel odpowiada swoim majątkiem, jeśli kredytobiorca/pożyczkobiorca nie spłaca zadłużenia. I nie wstyd pytać co jakiś czas o stan zadłużenia – to prawo każdego żyranta i szansa na uniknięcie dużych kłopotów.
Wcześniejsza spłata
Koszt kredytu zależy od czasu, w jakim będzie on spłacany. Im dłuższy okres kredytowania, tym drożej kosztują pożyczone pieniądze. Dlatego, jeśli pojawi się możliwość wcześniejszej spłaty kredytu, wiele osób chce z niej skorzystać. W przypadku kredytu konsumenckiego (pożyczona kwota jest niższa od 80 tys. zł), konsument może dokonać wcześniejszej spłaty bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Tak więc nawet, jeśli pracownik banku twierdzi, że z tytułu wcześniejszej spłaty konsument musi uiścić jakieś opłaty – jest to sprzeczne z prawem. W tej sytuacji należy skonsultować umowę z Infolinią Konsumencką SKP lub powiatowym/miejskim rzecznikiem konsumentów, którzy doradzą, jakie prawa ma konsument i co może zrobić w danej sytuacji.
Potwierdzenie spłaty
Z chwilą spłacenia kredytu (lub pożyczki) powinniśmy żądać od banku lub innej instytucji finansowej PISEMNEGO zaświadczenia o całkowitej spłacie naszego zobowiązania. Czasem kredyt może bowiem zostać błędnie zarejestrowany jako niespłacony i po pewnym czasie kredytodawca może żądać od nas uregulowania rzekomego zadłużenia. W takiej sytuacji pisemne potwierdzenie całkowitej spłaty pozwoli udowodnić, że racja jest po naszej stronie.
Problemy ze spłatą
Nikt z nas nie lubi przyznawać się do kłopotów. Być może z tego powodu, wiele osób mających problem ze spłatą kredytu, nie przyznaje się do tego, a nawet zaczyna unikać kontaktów z kredytodawcą. Tymczasem najlepszym rozwiązaniem jest szybkie poinformowanie instytucji finansowej o swoich problemach. Wtedy wspólnie można znaleźć rozwiązanie problemu, np. zmniejszenie rat czy zmiana harmonogramu spłat. Można również postarać się o kredyt konsolidacyjny. Najgorszym wyjściem jest natomiast zaciąganie kolejnego kredytu tylko po to, by spłacić poprzedni. Prowadzi to zwykle do kumulacji problemów. Rośnie liczba osób „przekredytowanych”, mających po kilka, a nawet kilkanaście kredytów.
Windykator i komornik
Konsumenci, którzy mieli kiedyś problemy ze spłatą kredytu lub pożyczki, wiedzą zapewne, że instytucje finansowe mogą sprzedawać długi swoich klientów firmom windykacyjnym – specjalistom, których działalność gospodarcza polega właśnie na odzyskiwaniu wierzytelności. Wówczas to firma windykacyjna staje się naszym wierzycielem i to ona wzywa nas do spłaty zadłużenia. Zamiast się denerwować, należy pamiętać, że to dłużnik jest nie w porządku, bo nie spłaca swojego kredytu lub pożyczki. Skoro tak, to właśnie dłużnikowi-konsumentowi musi zależeć na polubownym rozwiązaniu problemu. Najgorszym jest unikanie kontaktu z firmą windykacyjną w nadziei, że „jakoś to będzie”. Konsument, który ma długi, powinien za wszelką cenę szukać porozumienia z windykatorem i negocjować takie warunki spłaty zadłużenia, które będzie w stanie spełnić. Jeśli uda się zawrzeć ugodę, dotyczącą spłaty zobowiązania, pamiętajmy, by była ona zawarta na piśmie.
Również w sytuacji, gdy konsument nie zalega z płatnościami, których dopomina się windykator, nie należy się denerwować, ani chować głowy w piasek, tylko jasno i koniecznie na piśmie, wyjaśnić swoje stanowisko. Otrzymanie wezwania do zapłaty nie jest przyjemnością, zwłaszcza, jeśli nikomu nic nie jesteśmy winni, ale pomyłki nie zdarzają się tylko tym, którzy nic nie robią. Po wyjaśnieniu sprawy możemy natomiast oczekiwać przeprosin ze strony instytucji, która popełniła błąd – tego wymaga dobrze pojęty interes takiej instytucji i zwykła przyzwoitość.
Nie należy się obawiać, że windykator wtargnie do naszego mieszkania i zacznie wynosić z niego cenne rzeczy. Nie mamy obowiązku wpuszczania do mieszkania przedstawiciela firmy windykacyjnej, a firma taka nie jest uprawniona do zajmowania naszego majątku (np. wynagrodzenia za pracę, renty, samochodu, wyposażenia mieszkania). Może natomiast, jeśli próby porozumienia się z dłużnikiem nie przynoszą rezultatu, skierować sprawę na drogę sądową. To oznacza oczywiście dodatkowe koszty dla strony przegrywającej proces – jeśli konsument nie spłaca swoich zobowiązań, to zapewne on przegra w sądzie. Wyrok sądowy jest następnie kierowany do komornika, który dokonuje przymusowej egzekucji długu. Pamiętajmy, że komornik ma większe uprawnienia niż firma windykacyjna – może zajmować składniki naszego majątku.
Jeśli uznamy, że firma windykacyjna, wzywając nas do spłaty długu, naruszyła dobre obyczaje i naszą godność osobistą, możemy żądać przeprosin lub zadośćuczynienia pieniężnego. Możemy również składać reklamacje do firmy windykacyjnej, jeśli tylko uznamy, iż osoba windykująca należność zachowuje się w sposób niewłaściwy.
Niektóre firmy windykacyjne, zrzeszone w Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce (KPF), są związane postanowieniami Zasad Dobrych Praktyk Windykacyjnych. Z listą wszystkich członków KPF, jak również z Zasadami Dobrych Praktyk, można zapoznać się na stronie internetowej www.kpf.pl.
Przy Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce działa specjalna Komisja Etyki, której głównym zadaniem jest stanie na straży przestrzegania Zasad Dobrych Praktyk przez zrzeszone przedsiębiorstwa. Komisja rozpatruje skargi konsumenckie na działania członków KPF, naruszających Zasady Dobrych Praktyk.
Tekst został przygotowany przez Stowarzyszenie Konsumentów Polskich.